20 grudnia 2019 Udostępnij

Jak zmieniają się centra handlowe?

Centra handlowe na dobre przyjęły się w przestrzeni miejskiej. Praktycznie każde duże miasto ma miejsce takie jak galeria. Gdynia, Warszawa, Kraków czy Poznań rywalizują ze sobą w kategorii atrakcji, na jakie można liczyć, wybierając się do galerii handlowej. Obiekty tego typu należą do najczęściej zmieniających się budynków publicznych. Dlaczego?

Galeria - Gdynia: to więcej rozrywki!

Polscy konsumenci poznali uroki korzystania z centrów handlowych stosunkowo późno. Masowo, pojawiły się dopiero dwie dekady temu. W tym czasie kraje zachodnie testowały ich kolejne wcielenia. Etapy rozwoju były tak znacznie dłuższe niż w Polsce, gdzie praktycznie co kilka lat mamy do czynienia z kolejną fazą rozwoju miejsc typu galeria. Gdynia i inne miasta zaczynały od przestrzeni, która była przeznaczona na handel. W miarę upływu lat centra handlowe uszczupliły przestrzeń, zajmowaną przez handel. Odbyło się to z korzyścią dla usług oraz rozrywki. Dziś trudno sobie wyobrazić galerię handlową, w której nie ma rozbudowanej oferty gastronomicznej, kina oraz miejsca dla dzieci. Centra handlowe, które przespały moment modernizacji, szybko zanotowały odpływ klientów.

Stały rozwój

Wyścig o klienta wprawdzie daje galeriom handlowym realne zyski, ale oznacza nieustanną walkę z konkurencją. Dlatego nawet najpopularniejsze centra handlowe mimo rynkowego sukcesu nie spoczywają na laurach. Co rusz pojawiają się opracowania, dotyczące gustów klientów. Wnioski, jakie z nich płyną, są starannie analizowane pod kątem kolejnych zmian, przebudowy czy modernizacji obiektu. Baczny bywalec szybko wyłapie, co nowego oferuje galeria. Gdynia, ale także inne miasta, to miejsca, w których na debiut może liczyć prawie każda marka. Wystarczy, że ma coś interesującego do zaoferowania. To duża zmiana, ponieważ jeszcze kilka lat temu centra handlowe wśród najemców miały prawie wyłącznie duże podmioty. Obecnie klienci mogą liczyć i na duże sieci sklepów i niszowe marki, które często zaczynają od małych wysp handlowych. Wiele z nich po sukcesie komercyjnym otrzymuje możliwość wynajmu sklepu pod własnym szyldem.

Zainteresować, przyciągnąć, zatrzymać

Miłośnicy galerii handlowych dzielą się na kilka kategorii. Spora część lubi w nich spędzać wolny czas. Spacerują, obserwują, czasem coś kupią. Bardziej zaangażowani są shopperzy, którzy doskonale wiedzą, do jakiego sklepu przychodzą i po co. Ich wizyty są bardziej okazjonalne, ale zwykle kończą się sporym wydawaniem pieniędzy. Ostatnie lata przyniosły dodatkową grupę konsumentów. Są to bywalcy coraz szerszej oferty rozrywkowej. Przychodzą na biznesowe lunche, zamawiają rodzinne obiady. Weekendy spędzają w kinie i kawiarniach. Do ostatniej grupy zaliczają się osoby młode i w średnim wieku. To właśnie zwyczaje tych trzech grup mają największy wpływ na zmiany miejsc takich jak galeria. Gdynia jest tylko jednym z miast, gdzie takie zjawiska można obserwować.

Przeciętny klient w galerii handlowej spędza do 4 godzin. Spora część jego wyborów, w jakim miejscu się pojawi, jest podyktowana nie konkretną potrzebą a reklamą. I to ona coraz bardziej będzie wpływała na nasze decyzje konsumenckie w przyszłości.

Artykuł sponsorowany

Specjaliści ds jakości i reklamacji obuwia