20 grudnia 2019 Udostępnij

Czy Polacy są uzależnieni od zakupów?

Badania konsumentów pokazują, że Polacy najchętniej spośród wszystkich Europejczyków odwiedzają galerie handlowe. Warszawa i inne miasta nie odnotowują spadku odwiedzających mimo zakazu handlu w niedzielę. Konsumenci „nadrabiają” ten dzień w innym dniu tygodnia. Czy to oznacza, że jesteśmy uzależnieni od zakupów?

Magia centrum handlowego

Sklepy wielkopowierzchniowe pojawiły się w Polsce kilka dekad później niż w krajach zachodnich. Konsumenci, zachwyceni takimi samymi możliwościami, jakie były w innych krajach, rzucili się do kompulsywnych zakupów. Zachodnie marki, nawet kiepskiej jakości, miały u nas swoje całkiem długie chwile triumfu. Działo się tak aż do czasu, gdy konsumenci stali się nieco bardziej krytyczni wobec dostępnych dóbr. Od pierwszych dużych sklepów dzielą nas ponad dwie dekady. Jednak Polacy nadal na miejsce spędzania wolnego czasu wybierają galerie handlowe. Warszawa jest tego najlepszym przykładem, choć inne miasta mają podobne statystyki. Magia dużych sklepów nadal działa, zwłaszcza że coraz więcej w nich rozrywki, nie tylko punktów handlowych i usługowych.

Logistyka przed weekendem

Zmiana przepisów, dotyczących handlu w niedziele spowodowała, że do ulubionych zakupów i rozrywki Polacy zaczęli się odpowiednio przygotowywać. W dni poprzedzające niedzielę, handel i usługi wyraźnie narasta. Świadczą o tym, chociażby pełne parkingi, otaczające galerie handlowe. Warszawa ma najwięcej takich klientów, ponieważ do liczby mieszkańców zwykle dochodzą jeszcze przyjezdni. Handel niedzielny ma kilka wyjątków, które klienci już zdążyli wyłapać. Wiedzą, że zakupów dokonają na stacjach benzynowych, w sklepach pamiątkowych, lodziarniach czy cukierniach. Sam zakaz swobodnych zakupów większość osób odbiera jako zamach na styl życia i obyczaje konsumentów. Jednocześnie skrupulatnie zapamiętuje się, która niedziela w kalendarzu będzie tą o charakterze handlowym.

Detalista na zakupach

Zamiłowanie do zakupów ma w Polsce nieco inny styl niż na przykład w USA. Klienci wolą często odwiedzać ulubione galerie handlowe w Warszawie i innych miastach. Niewiele osób wybiera się na zakupy raz w tygodniu, które oznaczają kupowanie wielu produktów. Konsumenci preferują zakup mniejszej ilości towaru i w opcji świeższej. Nawyki są także podyktowane tym, że statystyczny Polak ma dość małe mieszkanie. Nie jest w stanie zmieścić w nim dużych zakupów bez zagracania domowych szlaków komunikacyjnych. Tego nawyku nie zmieniły nawet duże hipermarkety, oferujące produkty z każdej kategorii. Analiza transakcji handlowych również pokazuje, że kupujemy często, ale za mniejsze sumy. Sklepy odwiedza się kilkanaście razy miesięcznie. Najczęściej piekarnie i działy spożywcze.

Częstsze wizyty w sklepach sprawiają, że klienci nie robią ogromnych zakupów jedzenia. Dzięki temu jest szansa, że wiele produktów nie będzie kupionych na wyrost, czyli zmarnowanych. Uzależnienie od kupowania można łączyć z rozważnym planowaniem wydatków, zwłaszcza dotyczących żywności.

Artykuł sponsorowany

Specjaliści ds jakości i reklamacji obuwia